Tanvaldský Špičák – dla każdego coś małego.

Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić.
Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów – nie sprawdzałem).
Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty.

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.