Przejdź do treści
SkiBum.pl

SkiBum.pl

Sezon nie kończy się nigdy!

  • Główna
  • O czym piszę?
  • Wszystkie wpisy
  • NEWSKI, czyli narciarskie niuski.
  • O mnie

Tag: karpacz

Opublikowane w 15 listopada, 202424 listopada, 2024

Kiedyś to (nie) było!

To co widzicie na zdjęciu, to karnet na stok “Złotówka” w Karpaczu z 1996 r. Karnet ważny był na 10 lub 20 zjazdów, a kolejne wejścia były odhaczane przez obsługę długopisem. Czytaj dalej Kiedyś to (nie) było!

Opublikowane w 19 listopada, 202119 listopada, 2021

W góry na skitury – część 2 (Śnieżka).

Kolejny lockdown w 2021r. był doskonałą okazja, by ruszyć na stoki – na skiturach, rzecz jasna. Tym razem wybór padł na Karpacz. Czytaj dalej W góry na skitury – część 2 (Śnieżka).

Jeździmy razem:

Ostatnie wpisy:

  • Pitztal reloaded.
  • Praska wiosna (lato, jesień)…
  • Szczęśliwa „siódemka” – 7 lodowców na idealne wejście w sezon (edycja 2025).
  • Powder alert w Wilnie.
  • Narty w lecie – poradnikoprzewodnik (edycja 2025).
  • Zug znaczy pociąg!
  • Sztuka jeżdżenia na nartach w sztuce.
  • Czarny scenariusz w Červenohorskim Sedle.
  • WC w Szpindlerowym Młynie.
  • Sagrada Familia Ski Resort.

alpy austria Ciekawe miejsca Czarna Góra Czechy Dania francja garmisch-partenkirchen hintertux inne jeseniky Karkonosze karpacz Kaunertal kitzsteinhorn lato lipiec lodowiec Masyw Śnieżnika mölltaler narty Niemcy Norwegia otztal pistenbully pitztal polska praded Praga prinoth ratraki rower skitury solden stubai szwajcaria słowacja słowenia tatry tyrol południowy wakacyjny off-topic wiosna włochy zugspitze Śnieżnik

Instagram

Wiecie czego tu jeszcze brakuje - muzyki z głośnika Bluetooth 😏 
#narty #narciarstwo
•
Follow

Wiecie czego tu jeszcze brakuje – muzyki z głośnika Bluetooth 😏
#narty #narciarstwo

2 dni temu
View on Instagram |
1/9
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe. Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”. Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze. Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉 #skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři - ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil - regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona - wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec
•
Follow

Położony nieopodal Pragi ośrodek @nahoru_moninec to coś podobnego do położonego przy granicy z Polską ośrodka Orlické Záhoři – ot, jedna trasa obsługiwana przez krzesełkowy wyciąg z alpejskiego demobilu. Ta w Monincu ma 1200 m długości, ale bardzo fajny profil – regularnie odbywają się tu poważne zawody, głównie snowboardowe.

Nawet gdy śniegu w okolicy nie ma w zasadzie w ogóle, to cała trasa zostaje pięknie nasnieżona – wzdłuż trasy widać nowoczesne armatki, a także urządzenia „Snow Factory”.

Z Pragi jedzie się tu około godziny, a na miejscu jest spory parking, dobra restauracja, a także sklep i wypożyczalnia Intersport. Jest to zresztą ten sam operator, który zarządza ośrodkiem w karkonoskich Rokytnicach (stąd oba mają w nazwie „Nahoru”), więc jest nadzieja, że zapał i powiew świeżości, widoczny na razie na stronach internetowych i w drobnych ulepszeniach, odbije się też pozytywnie na całej infrastrukturze.

Żeby specjalnie tłuc się z Polski, to może niekoniecznie, ale jeśli podczas zimowego wypadu do Pragi najdzie Was ochota na szusowanie, to teraz wiecie już dokąd jechać (można kupić karnet na 2 lub 4 godziny). 😉

#skibumpoleca #narty #moninec

3 dni temu
View on Instagram |
2/9
A Wy kochani, dalibyście radę zjechać to na chillu, prawda? 🤗
#ski #skiing #narty #narciarstwo #pucharświata #alpineskiing #sportexpert
•
Follow

A Wy kochani, dalibyście radę zjechać to na chillu, prawda? 🤗
#ski #skiing #narty #narciarstwo #pucharświata #alpineskiing #sportexpert

1 tydzień temu
View on Instagram |
3/9
Wszystkim narciarkom i narciarzom, spokojnych i radosnych Świąt, a w nowym roku mnóstwa śnieżnych, słonecznych dni na stokach, a przede wszystkim ZDROWIA! 😉🎄🎁❄️⛷️

#ski #skiing #narty #narciarstwo #swieta #christmas #merrychristmas #zyczenia #wigilia
•
Follow

Wszystkim narciarkom i narciarzom, spokojnych i radosnych Świąt, a w nowym roku mnóstwa śnieżnych, słonecznych dni na stokach, a przede wszystkim ZDROWIA! 😉🎄🎁❄️⛷️

#ski #skiing #narty #narciarstwo #swieta #christmas #merrychristmas #zyczenia #wigilia

2 tygodnie temu
View on Instagram |
4/9
#narty #narciarstwo #skiing #ski #święta #christmas #pierniki #swiatecznewypieki #gingerbread #ratraki #snowgroomers
•
Follow

#narty #narciarstwo #skiing #ski #święta #christmas #pierniki #swiatecznewypieki #gingerbread #ratraki #snowgroomers

2 tygodnie temu
View on Instagram |
5/9
O tej porze roku powinienem opublikować tu tradycyjne „wrapped” ale nie bardzo mam ochotę podsumowywać miniony rok, pełen osobistych i zdrowotnych wyzwań.
Pod kątem narciarskim miał swoje momenty - piękne St Anton, niezawodne Belpiano, wspaniała Grandvalira. Do tego sentymentalne powroty do Szpindlerowego, Rokytnic czy na Pitztal; premierowa wizyta w Czerwenohorskim Sedle i tradycyjny, kwietniowy wypad na Zugspitze z @jedynka_bez_sternika.
Teraz jednak, zamiast wspominać kończący się rok, z nadzieją spoglądam w przyszłość. 💫
#ski #skiing #narty #narciarstwo #2025 #wrapped #czaspodsumowań
•
Follow

O tej porze roku powinienem opublikować tu tradycyjne „wrapped” ale nie bardzo mam ochotę podsumowywać miniony rok, pełen osobistych i zdrowotnych wyzwań.
Pod kątem narciarskim miał swoje momenty – piękne St Anton, niezawodne Belpiano, wspaniała Grandvalira. Do tego sentymentalne powroty do Szpindlerowego, Rokytnic czy na Pitztal; premierowa wizyta w Czerwenohorskim Sedle i tradycyjny, kwietniowy wypad na Zugspitze z @jedynka_bez_sternika.
Teraz jednak, zamiast wspominać kończący się rok, z nadzieją spoglądam w przyszłość. 💫
#ski #skiing #narty #narciarstwo #2025 #wrapped #czaspodsumowań

3 tygodnie temu
View on Instagram |
6/9
Dzień dobry Moi Drodzy.
Moje hasło: „Sezon nie kończy się nigdy” jest nadal aktualne, choć w moim przypadku sezon został chwilowo zawieszony. 
Owszem, na szpitalnym oddziale dzieją się rzeczy, które można by nazwać „białym szaleństwem”, ale generalnie wolałbym śnieg.🙈
Trzymam kciuki za udany sezon dla Was, a Wy trzymajcie kciuki za udaną diagnozę i dalsze kroki.
Liczę na to, że wkrótce znów spotkamy się na stoku! 💪❄️⛷️🏂
Dziękuję @kolorowe_raki za mentalne wsparcie. 🫶
•
Follow

Dzień dobry Moi Drodzy.
Moje hasło: „Sezon nie kończy się nigdy” jest nadal aktualne, choć w moim przypadku sezon został chwilowo zawieszony.
Owszem, na szpitalnym oddziale dzieją się rzeczy, które można by nazwać „białym szaleństwem”, ale generalnie wolałbym śnieg.🙈
Trzymam kciuki za udany sezon dla Was, a Wy trzymajcie kciuki za udaną diagnozę i dalsze kroki.
Liczę na to, że wkrótce znów spotkamy się na stoku! 💪❄️⛷️🏂
Dziękuję @kolorowe_raki za mentalne wsparcie. 🫶

4 tygodnie temu
View on Instagram |
7/9
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m. Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz! Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.). Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden. #narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii - stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m.  Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie - nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni - w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji - w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze - najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki - przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe! 

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca
•
Follow

O Pitztalu już kiedyś pisałem, ale ostatnio odwiedziłem go po dłuższej przerwie, a ponadto zrobiłem błąd w grafice, zatem są powody to odświeżenia publikacji. Pitztal to uznany ośrodek narciarski. Wyjątkowy jest pod tym względem, że jest to najwyżej położony ośrodek w Austrii – stoki zaczynają się tu na wysokości 3440 m.n.p.m. Dzięki temu sezon zaczyna się tu stosunkowo wcześnie – nawet (tak jak w tym roku) we wrześniu. Na Pitztal możecie zatem ruszyć choćby zaraz!

Z doliny do obszaru narciarskiego wjeżdżamy tzw. szczurem, czyli podziemną kolejką. Gdy potem od razu wskoczycie do wiodącej na szczyt gondoli, szybka zmiana wysokości może sprawić, że zakręci Wam się w głowie! Pomoże wtedy kawa wypita w położnej przy górnej stacji kawiarni – w Austrii nie ma wyżej położnego lokalu. Warto wypatrywać dodatkowych atrakcji – w Café 3440 bywają organizowane koncerty czy wydarzenia kulinarne. Wizycie tutaj towarzyszą piękne widoki, w tym na Wildspitze – najwyższy szczyt Tyrolu i drugi najwyższy szczyt Austrii (3768 m.n.p.m.).

Na Piztzal możecie też zabrać znajomych o różnorodnych umiejętnościach, bo są tu trasy o każdym poziomie trudności. Możecie też zabrać biegówki – przy lodowcu dostępne są też trasy biegowe!

Sam dolina Pitztal jest dość wąska i niezbyt zurbanizowana, więc odnajdą się tu narciarze stawiający ciszę i spokój ponad głośne après-ski. Tutejsi mieszkańcy też cenią sobie kameralność i w 2022 r. odrzucili plany połączenia lodowca z ośrodkiem w Sölden.
#narty#narciarstwo #ski #skiing #pitztal #pitztalergletscher #austria #tyrol #skibumpoleca

2 miesiące temu
View on Instagram |
8/9
Pierwszy wyjazd na narty za mną, ale w drodze do Austrii minąłem miejsce, które jest już zwiastunem końca sezonu. Okolice Zugspitze, największego szczytu Niemiec, dostępnego także od strony Austriackiej, odwiedzam z przyjaciółmi w kwietniu każdego roku. Może tym razem zamieszkamy po stronie austriackiej? 🤔 Warto pamiętać, że w sezonie region ten oferuje kilka ośrodków w ramach jednego karnetu - oprócz wspomnianego Zugspitze można pojeździć w Ehrwald czy Lermoos.
#ski #skiing #narty #narciartswo #zugspite #gapa #lermoos #ehrwald #tirol #tirolerzugspitzarena
Pierwszy wyjazd na narty za mną, ale w drodze do Austrii minąłem miejsce, które jest już zwiastunem końca sezonu. Okolice Zugspitze, największego szczytu Niemiec, dostępnego także od strony Austriackiej, odwiedzam z przyjaciółmi w kwietniu każdego roku. Może tym razem zamieszkamy po stronie austriackiej? 🤔 Warto pamiętać, że w sezonie region ten oferuje kilka ośrodków w ramach jednego karnetu - oprócz wspomnianego Zugspitze można pojeździć w Ehrwald czy Lermoos.
#ski #skiing #narty #narciartswo #zugspite #gapa #lermoos #ehrwald #tirol #tirolerzugspitzarena
Pierwszy wyjazd na narty za mną, ale w drodze do Austrii minąłem miejsce, które jest już zwiastunem końca sezonu. Okolice Zugspitze, największego szczytu Niemiec, dostępnego także od strony Austriackiej, odwiedzam z przyjaciółmi w kwietniu każdego roku. Może tym razem zamieszkamy po stronie austriackiej? 🤔 Warto pamiętać, że w sezonie region ten oferuje kilka ośrodków w ramach jednego karnetu - oprócz wspomnianego Zugspitze można pojeździć w Ehrwald czy Lermoos.
#ski #skiing #narty #narciartswo #zugspite #gapa #lermoos #ehrwald #tirol #tirolerzugspitzarena
Pierwszy wyjazd na narty za mną, ale w drodze do Austrii minąłem miejsce, które jest już zwiastunem końca sezonu. Okolice Zugspitze, największego szczytu Niemiec, dostępnego także od strony Austriackiej, odwiedzam z przyjaciółmi w kwietniu każdego roku. Może tym razem zamieszkamy po stronie austriackiej? 🤔 Warto pamiętać, że w sezonie region ten oferuje kilka ośrodków w ramach jednego karnetu - oprócz wspomnianego Zugspitze można pojeździć w Ehrwald czy Lermoos.
#ski #skiing #narty #narciartswo #zugspite #gapa #lermoos #ehrwald #tirol #tirolerzugspitzarena
•
Follow

Pierwszy wyjazd na narty za mną, ale w drodze do Austrii minąłem miejsce, które jest już zwiastunem końca sezonu. Okolice Zugspitze, największego szczytu Niemiec, dostępnego także od strony Austriackiej, odwiedzam z przyjaciółmi w kwietniu każdego roku. Może tym razem zamieszkamy po stronie austriackiej? 🤔 Warto pamiętać, że w sezonie region ten oferuje kilka ośrodków w ramach jednego karnetu – oprócz wspomnianego Zugspitze można pojeździć w Ehrwald czy Lermoos.
#ski #skiing #narty #narciartswo #zugspite #gapa #lermoos #ehrwald #tirol #tirolerzugspitzarena

2 miesiące temu
View on Instagram |
9/9
Odwiedź Instagram

(C) All content is copyrighted.

Dumnie wspierane przez WordPressa