Przejdź do treści
SkiBum.pl

SkiBum.pl

Sezon nie kończy się nigdy!

  • Główna
  • O czym piszę?
  • Wszystkie wpisy
  • O mnie
Przewiń do treści

Wpisy

Opublikowane w 2 czerwca, 20232 czerwca, 2023

Horror w Tatrzańskiej Łomnicy!

Na początku zaznaczmy, że horror w Tatrzańskiej Łomnicy to inny horror niż taki narciarski,  jakiego możemy doświadczyć np. w Zieleńcu., w którym polega on na tym, że po 90 sekundach zjeżdżania w dół stajemy na 20 minut w kolejce, gdzie wąsaty narciarz opięty przyciasną, czerwoną kurtką SPYDER dyszy nam w kark wyziewami schabowego i „Żubra”… Czytaj dalej Horror w Tatrzańskiej Łomnicy!

Opublikowane w 3 maja, 20234 maja, 2023

Pejo i narciarski Dr House.

Ten wpis będzie trochę na temat, a trochę nie. Czekając na kolejny wyjazd (pogłoski o rzekomym końcu sezonu są mocno przesadzone) wygrzebałem coś z archiwum – moje dawne wyjazdy do Pejo i osobliwe przygody z nimi związane. Czytaj dalej Pejo i narciarski Dr House.

Opublikowane w 3 maja, 20234 maja, 2023

Cugiem na Zugspitze!

Choć tegoroczny wyjazd na Zugspitze był już moim czwartym, to jednak uznałem, że zasługuje on na osobny wpis na blogu. Dwa pierwsze, w latach 2018 i 2019 to czasy jeszcze przedcovidowe. W roku 2022 i 2023 wróciliśmy jendak zamknąć sezon pod najwyższym szczytem Niemiec. Czytaj dalej Cugiem na Zugspitze!

Opublikowane w 2 kwietnia, 20232 kwietnia, 2023

Mąte Bądone – najgorzej!

Mój najgorszy wyjazd odbył się w roku 2016. To były jeszcze czasy gdy jeździłem na wyjazdy zorganizowane, na cały tydzień. Z wyjazdami zorganizowanymi jest tak, że czasami jesteśmy zabierani tam gdzie jest fajnie, a czasami tam, gdzie akurat była dobra oferta i tak właśnie trafiłem do Monte Bondone. Czytaj dalej Mąte Bądone – najgorzej!

Opublikowane w 26 marca, 20232 kwietnia, 2023

Matko Boska, jeździmy w Tarvisio!

Przy okazji jeżdżenia w słoweńsko-włoskim ośrodku Kanin – Sella Nevea, odwiedziliśmy także położone nieopodal Tarvisio, skąd na nartach dojechać można na Monte Santo di Lussari.

Czytaj dalej Matko Boska, jeździmy w Tarvisio!

Opublikowane w 20 marca, 20233 maja, 2023

Kanin – zamknięte, psia krew!

Choć w Słowenii mnóstwo jest szczytów sięgających grubo ponad 2000 m.n.p.m., to tylko w jednym miejscu można z takiej wysokości zjechać na nartach. Miejscem tym jest ośrodek położony w Alpach Julijskich, w okolicach szczytu o psiej nazwie Kanin. Czytaj dalej Kanin – zamknięte, psia krew!

Opublikowane w 10 marca, 20231 kwietnia, 2023

Najdziwniejszy ośrodek narciarski.

Jak łatwo zauważyć, raczej nie odwiedzam i nie opisuję ośrodków w Polsce. Zrobię jednak wyjątek i napiszę o takim, który był najdziwniejszą, narciarską miejscówką, jaką odwiedziłem, a był to bez wątpienia stok w podwrocławskich Machnicach. Czytaj dalej Najdziwniejszy ośrodek narciarski.

Opublikowane w 8 marca, 20232 kwietnia, 2023

Spacer z Pradziadkiem.

Korzystając z wolnego w pracy i prognozy na piękną pogodę w lutowy dzień udałem się pospacerować na nartach skiturowych w okolicach czeskiego Pradziada. Czytaj dalej Spacer z Pradziadkiem.

Opublikowane w 6 marca, 20231 kwietnia, 2023

Sella Ronda – rundka wokół masywu Sella.

Dzisiaj znów wspominkowo, bo na temat wyjazdu z 2018 r., a do tego dość banalnie – któż bowiem nie był i nie ma pięknych wspomnień z jeżdżenia w Sella Ronda? Czytaj dalej Sella Ronda – rundka wokół masywu Sella.

Opublikowane w 2 marca, 20232 marca, 2023

adVENTure, czyli wspominamy przygody.

Przy okazji przeprowadzkowych porządków, wpadła mi w ręce narciarska mapa sprzed kilkunastu lat. W marcu 2009 r. spędziliśmy tydzień w Sölden, ale w dniu powrotu postanowiliśmy zajrzeć na chwilę do Vent. Czytaj dalej adVENTure, czyli wspominamy przygody.

Nawigacja po wpisach

Poprzednia strona Strona 1 … Strona 7 Strona 8 Strona 9 … Strona 13 Następna strona

Jeździmy razem:

Ostatnie wpisy:

  • Przerwa reklamowa w Tatrzańskiej Łomnicy.
  • Skoro Szwarcwald, to po czarnym!
  • Tanvaldský Špičák – dla każdego coś małego.
  • Moninec – szybkie narty z Pragi.
  • Pitztal reloaded.
  • Praska wiosna (lato, jesień)…
  • Szczęśliwa „siódemka” – 7 lodowców na idealne wejście w sezon (edycja 2025).
  • Powder alert w Wilnie.
  • Narty w lecie – poradnikoprzewodnik (edycja 2025).
  • Zug znaczy pociąg!

alpy austria Ciekawe miejsca Czarna Góra Czechy Dania francja garmisch-partenkirchen hintertux inne jeseniky Karkonosze karpacz Kaunertal kitzsteinhorn lato lipiec lodowiec Masyw Śnieżnika mölltaler narty Niemcy Norwegia otztal pistenbully pitztal polska praded Praga prinoth ratraki rower skitury solden stubai szwajcaria słowacja słowenia tatry tyrol południowy wakacyjny off-topic wiosna włochy zugspitze Śnieżnik

Instagram

Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry - ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite. 

Kto - tak jak my - zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą. 

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.
•
Follow

Będąc w lecie nad jeziorem Garda nie pojeździmy na nartach, ale możemy pojeździć na rowerach. W szczególności polecam wycieczkę rowerową w góry, a nie wokół jeziora. Trasa wokół jeziora jest tak naprawdę średnio przyjazna, a znane z katalogów platformy ze ścieżką rowerową to w rzeczywistości krótki odcinek w okolicy Limone Sul Garda. Lepiej pożyczyć rower elektryczny i ruszyć w góry – ścieżki wspinają się wysoko ponad jezioro, widoki są niesamowite.

Kto – tak jak my – zamieszka w Riva del Garda, może dodatkowo wjechać na położone nieopodal Monte Brione. Na szczyt prowadzi kręta droga, wijąca się przez oliwny gaj, a z drugiej strony góra kończy się stromą skarpą.

Znajduje się tam także ciekawa i dostępna do zwiedzania za darmo twierdza z czasów austro-węgierskich.

3 dni temu
View on Instagram |
1/9
•
Follow
5 dni temu
View on Instagram |
2/9
Żodyn sie nie spodziewał, ŻODYN.
#Noskiing #bachata #niespodziewanyzwrotakcji
•
Follow

Żodyn sie nie spodziewał, ŻODYN.
#Noskiing #bachata #niespodziewanyzwrotakcji

5 miesięcy temu
View on Instagram |
3/9
Ej, a pamiętacie jak 10 lat temu wszyscy kupowaliśmy kamery GOPRO, jeszcze bez stabilizacji, a potem zostaliśmy filmowcami i robiliśmy teledyski z wyjazdów? 😂
Pejo 2015 z @wojciechgiernalczyk 
#gopro #narty #jestęfilmowcę
•
Follow

Ej, a pamiętacie jak 10 lat temu wszyscy kupowaliśmy kamery GOPRO, jeszcze bez stabilizacji, a potem zostaliśmy filmowcami i robiliśmy teledyski z wyjazdów? 😂
Pejo 2015 z @wojciechgiernalczyk
#gopro #narty #jestęfilmowcę

6 miesięcy temu
View on Instagram |
4/9
A Wy jakie macie wspomnienia sprzed 30 lat? 😉
#narty #lata90 #narciarstwo
•
Follow

A Wy jakie macie wspomnienia sprzed 30 lat? 😉
#narty #lata90 #narciarstwo

7 miesięcy temu
View on Instagram |
5/9
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”. Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących. Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki. #skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić. 

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów - nie sprawdzałem). 

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty. 

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing
•
Follow

Tanvaldský Špičák chodził mi po głowie od kilku lat, ale ciągle było mi z nim nie po drodze. Z Pragi jest jednak do niego nieco bliżej, więc w końcu udało się go odwiedzić.

Ośrodeczek ten nie jest zbyt duży (jakieś 8 km tras) ani zbyt wysoko położony (nieco ponad 800 m.n.p.m.), ale i tak zawstydza położone nieopodal polskie, karkonoskie „resorty”.

Tras jest tu kilka, ale zmieściła się tu odznaczona kolorem czarnym „ścianka”, kilka odcinków dla mniej lub bardziej doświadczonych narciarzy, a także ośla łączka dla zupełnie początkujących.

Z góry rozciąga się widok na wszystkie strony, co możemy dodatkowo zboostować wspinając się na położone niedaleko skałki, lub na wieżę widokową (o ile jest dostępna dla turystów – nie sprawdzałem).

Do tego trochę gastronomii, wypożyczalnia i szkółka, darmowe parkingi i mamy świetne miejsce na jednodniowy lub kilkugodzinny (są karnety na 3 lub 5 godzin) wypad na narty.

Warto dodać że w skład „Skiaréna Jizerky” wchodzi jeszcze mniejsza stacja Severák, w której znajdziemy głównie łagodne, niebieskie stoki.

#skibumpoleca #narty #czechy #tanvaldskýšpičák #skiing

8 miesięcy temu
View on Instagram |
6/9
Czy kask narciarski ma tylko chronić głowę? Niekoniecznie! Wymagająca narciarka ma wiele potrzeb, a kask SALOMON ICON LT VISOR spełnia szereg z nich! 🤩 Kask w świetnej cenie kupisz dla siebie (lub swojej partnerki) na SKI24.PL
[współpraca reklamowa]
#narciarstwo #salomon #kasknarciarski #dlakobiety #nanarty
•
Follow

Czy kask narciarski ma tylko chronić głowę? Niekoniecznie! Wymagająca narciarka ma wiele potrzeb, a kask SALOMON ICON LT VISOR spełnia szereg z nich! 🤩 Kask w świetnej cenie kupisz dla siebie (lub swojej partnerki) na SKI24.PL
[współpraca reklamowa]
#narciarstwo #salomon #kasknarciarski #dlakobiety #nanarty

8 miesięcy temu
View on Instagram |
7/9
Znacie lepszy dźwięk? 🥰
#ski #skiing #narty #narciarstwo #asmr
•
Follow

Znacie lepszy dźwięk? 🥰
#ski #skiing #narty #narciarstwo #asmr

10 miesięcy temu
View on Instagram |
8/9
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta… Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni… Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd. Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉 #skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy. 

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi - narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus - przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou
•
Follow

Przez ostatnich kilka lat ośrodek @nahoru_rokytnice przeszedł mały lifting. Nowa strona internetowa przyjemnie przewija się na telefonie, nowy system naśnieżania TechnoAlpin pozwala zmagać się z lichymi zimami, a na stacjach pojawiły się nowe bramki, szafki depozytowe i tablice informacyjne. O stoki dba nowa flota ratraków Prinoth, wyposażonych w system satelitarny Leica, pozwalający co do centymetra kontrolować grubość pokrywy śnieżnej. Nie zmieniły się za to same wyciągi, ale czy to faktycznie wada, jeszcze sobie powiemy.

Do Rokytnic najprościej dojechać od strony Jakuszyc i Harrachowa. Po minięciu centrum miejscowości, z ciekawą wieżą ratusza i opuszczonym, imponującym budynkiem zakładów włókienniczych, trafiamy na jeden z czterech parkingów. Całodniowe parkowanie na tym położonym przy samej stacji wyciągu kosztuje 200 koron, przy czym pierwsze pół godziny jest za darmo i można je wykorzystać na rozpaczliwe szukanie wolnego miejsca, aby potem zjechać niżej i podejść pod wyciąg z buta…

Karnet kosztuje tu nieco mniej niż w Jańskich, Pecu czy Szpindlu, a samych nartostrad nie jest może za wiele (łącznie ok 14 km), ale ośrodek reklamuje je jako najdłuższe i najszersze w Karkonoszach. Faktycznie, najdłuższe warianty zjazdów mają tu prawie 3 km, w istocie są bardzo szerokie (bardzo rzadko robią się tu muldy), a jedynym wyjątkiem jest zjazd z położnego na uboczu schroniska Dvoračky, wiodący wąską ścieżką przez las i wymagający przekraczania strumieni…

Wszystkie stoki mają południową ekspozycję, więc w pogodne dni jeździ się tu zawsze w blasku słońca, ciesząc się odległymi widokami. Dostrzec stąd można położony nad Libercem Ještěd.

Jak wspomniałem, od lat nie zmieniły się tutejsze wyciągi – narciarzy wożą tu głównie dwie, niezbyt szybkie, 4-osobowe kanapy i talerzyki Poma. Z jednej strony to minus – przy tak szerokich trasach, na Lysą Horę spokojnie mogłaby kursować szybka, 6-osobowa kanapa i to bez ryzyka zatłoczenia nartostrad. Z drugiej strony można nacieszyć się jazdą bez slalomu między innymi narciarzami. 😉

#skibumpoleca #ski #skiing #narty #narciarstwo #karkonosze #rokytnicenadjizerou

10 miesięcy temu
View on Instagram |
9/9
Odwiedź Instagram

(C) All content is copyrighted.

Dumnie wspierane przez WordPressa