Szusowanie na ekranie.

Koronawirus zepsuł nam końcówkę sezonu narciarskiego.
Można by nawet pomyśleć, że moje motto – „Sezon nie kończy się nigdy” – właśnie się zdezaktualizowało, bo chcąc nie chcąc sezon się skończył i aby go kontynuować, musiałbym się przemycić do Skandynawii czy nawet do Szkocji, gdzie ośrodki narciarskie ciągle działają.
Nic z tych rzeczy jednak – postanowiłem kontynuować sezon wirtualnie i w tym celu zrobiłem mały przegląd narciarskich gier na Androida, o czym będzie tu i teraz.
Na telefonie można śmigać dowoli, a do testów wybrałem 10 aplikacji ze sklepu Google Play.
Czytaj dalej Szusowanie na ekranie.

Co by było (w kwietniu) gdyby…

Ten rok, jak wiadomo, jest wyjątkowy. Podobno najlepszym podejściem do życia jest życie „tu i teraz”, a nie rozpamiętywanie tego co było, czy zamartwianie się hipotetycznymi, przyszłymi wydarzeniami. Wyjątkowość tego roku polega też na tym, że „tu i teraz” jest dość ch…jowo i w sumie chyba przyjemniej jest powspominać i powyobrażać sobie, gdzie można by teraz pośmigać, gdyby kilka miesięcy temu ktoś w Chinach nie zjadł o jednego nietoperza za dużo.
Czytaj dalej Co by było (w kwietniu) gdyby…

Jak zostać (bezrobotnym) operatorem ratraka.

Być może to kryzys wieku średniego, ale na ament zakochałem się parę lat temu w ratrakach i zacząłem uważać że nie ma wspanialszego zajęcia niż właśnie jazda ratatrakiem, która zapewnia:

– oszałamiające widoki „z biura”
– można sobie słuchać muzyki jakiej się chce
– wszyscy kochają efekty Twojej pracy
– nikt Ci nie zawracać głowy, siedzisz sobie sam ze sobą i ratrakujesz.
Czytaj dalej Jak zostać (bezrobotnym) operatorem ratraka.

Letnie szusy w Passo Stelvio.

Po nartach w lipcu, przyszedł czas na narty w sierpniu ;)

W sierpniu miałem już okazję na nartach jeździć: w 2016 i 2017r. na Hintertuxie. Za pierwszym razem było dużo śniegu i wspaniała jazda po 18km nartostrad, za drugim razem trafiłem na falę upałów „Lucyfer” która zamieniła jazdę w walkę o życie na topniejącym, antycznym lodzie.

Tym razem wybór padł na miejsce dla mnie nowe, czyli Passo Stelvio we Włoszech, czy raczej w Południowym Tyrolu, gdyż jak mawiają niektórzy lokalsi, „Südtirol ist nich Italien”.
Czytaj dalej Letnie szusy w Passo Stelvio.